Font Size

SCREEN

Profile

Layout

Menu Style

Cpanel

„ Spotkania z przyrodą.”

   Już wiosna! Niecierpliwie  odliczam  tygodnie do końca roku szkolnego. Słońce, kwiaty, woda, cudowna pogoda i wszystko to co może nam zaproponować przyroda. Tak niewiele trzeba, aby utrwalić niezwykłe wydarzenie,  wystarczy otworzyć szeroko oczy, uważnie słuchać, a czasem uzbroić się w cierpliwość. Całą zimę  dokarmiam ptaki. Dobrze odżywione, tłuściutkie, wcale nie odlatują daleko, a o właściwej porze zakładają gniazda tuż nad miejscem stałych posiłków.  Dzięki temu dochowałam się już wielu pokoleń wróbli, kosów, sierpówek, jerzyków a nawet rudzików.Każdego roku jest  kilka gniazd na moim świerku. Co najmniej trzy gniazda sierpówek zwanych potocznie „cukrówkami”, które  podglądam  z okna pokoju – niezła zabawa, budują dość niedbale gniazdo, zawsze coś im wypada, osuwa się, ale są dobrymi rodzicami. Kosy  natomiast są  doskonałymi  śpiewakami i to właśnie te ptaki są bohaterami  mojej relacji.

 

08 sierpnia 2013  

Za otwartych drzwi  tarasu słyszę radosny śpiew zadowolonego kosa.

10 sierpnia 

Dwie pary kosów buduje gniazda!

13 sierpnia 

Dziwna cisza. Kosy już nie szaleją. Moja ciekawość bierze górę, wiem pod którą gałązką znikają lokatorzy świerka w moim ogródku. Nad głową widzę solidne gniazdo o średnicy około 20 cm. Unosząc wysoko rękę robię zdjęcie. Co widzę…? 

Turkusowe, piegowate jajeczka.  Kiedy się pojawiły dzisiaj, wczoraj?

14 sierpnia 

Od tej chwili uczestniczę w codziennym ptasim rytuale. Jest koszmarny upał. Kiedy słyszę śpiew już wiem, że czas wietrzyć gniazdo, tata -  kos zaprasza cierpliwą mamę na śniadanie, więc mam okazję zrobić kolejne zdjęcie gniazda nie płosząc rodziców. Trwa to krótką chwilę, więc nie ma czasu na ustawienie ostrości. 

Robię zdjęcie i  znikam…, znów niespodzianka – trzy pisklęta i jeden „spóźnialski”…

joomplu:968

15 sierpnia 

Jest „spóźnialski”! Trochę mały, śmieszny, ma wielkie oczy jak nauszniki (jeszcze zamknięte!),  ale na pewno szybko dogoni rodzeństwo…ledwie się powstrzymuję, aby nie dotknąć    kuperka pokrytego szarym, puchowym pióropuszem.

joomplu:970 

16 sierpnia  

1,2,3,4 są wszystkie, Spóźnialski  jakby większy!, pióropusz mają już tylko dwa .. 

joomplu:971

17 sierpnia 

Przez środek grzbietu i na końcach skrzydełek pojawiła się  nieco ciemniejsza pręga.., zniknął niemowlęcy puch,  ale gałki oczne to zdecydowanie nadal wielkie „gały”.

 joomplu:972

19 sierpnia 

No dzień dobry! Widzę pierwsze otwarte oko, a spóźnialski zdrowo podgonił rodzeństwo.

Pióra rosną w tempie grzyba po deszczu. Patrzą na mnie kolejne ślepia. Można odnieść wrażenie, że chcą mnie  połknąć, kiedy zbliżam aparat do gniazda wyciągają łakomie rozdziawione, żółte dzioby. Ciągle walczę ze sobą, aby nie złapać któregoś…

joomplu:973 

20 sierpnia  

Rodzice bez chwili wytchnienia karmią młode, coraz częściej pisklęta zostają same w oczekiwaniu na kolejną porcję robaków. Kiedy każdego wieczoru zachodzi słońce z gniazda dochodzi ciche popiskiwanie  małolatów. Dźwięki są tak delikatne cichutkie i melodyjne, że można  być pewnym  śpiewaczego talentu małych kosów.  

23 sierpnia 

Wszystkie widzą, mają małe wyraźne piórka, w gnieździe  coraz mniej miejsca i różowego koloru.  Który to „spóźnialski”? 

27 sierpnia  

Pojawiły się regularne piórka na łebkach,   małe „paskudy” zamieniają się w zgrabne pisklęta. Wcale nie odczuwają lęku. Mam wrażenie, że z wielką ciekawością pozują do zdjęć.

27- 30 sierpnia  

Jedzą, rosną, rosną, jedzą … mają już piękne wyraźne skrzydełka. Przestają się mieścić w gnieździe..

31 sierpnia  

Za oknem jazgot! Śpiewy, pogwizdywania, trzepot skrzydeł…

Mam nadzieję, że nic mnie nie ominie. Po kilku minutach lecę.. cisza - gniazdo opustoszało! 

To już koniec ?! Trochę mi żal …koniec lata…

joomplu:969

        Samica                                                       Samiec                                                        

Kosy są objęte ścisłą ochroną gatunkową, jak większość ptaków w Polsce.

Już budują nowe gniazda! 

                                                 Małgorzata Sawicka

Niecodzienny ptak na grodkowskim stawie

Przed paroma tygodniami, jeszcze w październiku 2013 r., pojawił sie na grodkowskim stawie koło wiatraka niecodzienny gość – łyska.

joomplu:862

Mogliśmy ją oglądać w czasie wyjścia terenowego  do parku na Cegielni w dniach : 23.10 i 29. 10. 2013 roku.

joomplu:861

Łyska należy do grupy tzw. chruścieli, czyli kurek wodnych, a więc ptaków wodno – błotnych.  Łyski nie sposób pomylić z jakimkolwiek innym gatunkiem ptaka w Polsce. Jej łupkowo czarne upierzenie oraz biało ubarwiony dziób i płytka czołowa, nadają jej niepowtarzalny wygląd.  Nie ma innego gatunku ptaka w Polsce, podobnego do łyski.  Łyska, zwana po łacinie Fulica atra, jest w Polsce gatunkiem lęgowym, migrującym i zimującym. Jeszcze 20 lat temu należała do najliczniejszych ptaków wodno – błotnych. Zasiedlała nie tylko jeziora i duże stawy rybne, ale także starorzecza, niewielkie śródpolne oczka wodne i zalane wodą wyrobiska po wyeksploatowanej glinie, piasku i żwirze, także w miastach. Akweny te musiały posiadać w miarę czystą wodę i przybrzeżną roślinność w postaci trzcin, pałki wodnej i oczeretów. Obecnie na wielu akwenach jest rzadkością, a na niektórych już nie występuje.  W okolicach Grodkowa jest obecnie gatunkiem rzadkim, prawdopodobnie lęgowym na stawach w okolicach Jędrzejowa i Bogdanowa.  Przyczyną zaniku łyski jest inwazja norki amerykańskiej – kuzynki naszych kun, wydry, gronostaja i łasicy. Ten drapieżnik pochodzi z Ameryki Północnej, a do Europy został przywieziony przez ludzi chcących hodować go w klatkach na fermach na potrzeby przemysłu futrzarskiego. Uciekające czasami z ferm norki amerykańskie utworzyły na naszym kontynencie liczną, dziko żyjącą populację i zaczęły niszczyć naszą rodzimą faunę wodno – błotną. Norki zagryzają różne gatunki dzikich kaczek, a także łyski, kokoszki wodne, mewy i rybitwy oraz wodne gryzonie, np. piżmaki i karczowniki.  Grodkowski staw przy wiatraku jest póki co bezpieczną ostoją dla ptaków wodnych, ponieważ  nie ma bezpośredniego połączenia z płynącą nieopodal Grodkowską Strugą. Tym samym wędrujące wzdłuż rzeczki drapieżne norki, nie „odkryły” jak dotąd tego rozległego akwenu.  Dzięki temu kaczki, a niedawno także łyska mogą czuć sie u nas bezpiecznie.

Opiekun Szkolnego Koła Przyrodniczego  Agnieszka Fujarczuk

Bocian biały w gminie Grodków w 2013 r.

   Inwentaryzacja stanowisk lęgowych bociana białego, przeprowadzona w całej gminie Grodków w lipcu 2013 r.,wykazała gniazdowanie 9 par, z czego tylko 4 pary wywiodły łącznie 5 młodych: na gniazdach w Głębocku, Jędrzejowie i Lipowej Śląskiej obserwowano po 1 młodym oraz w Jaszowie – 2 młode. Należy przypomnieć, że na terenie gm. Grodków w lipcu 2012 r., stwierdzono obecność 11 par z pisklętami:  po jednej parze gniazdowało w Bąkowie, Przylesiu Dolnym, Lipowej Śl., Osieku Grodkowskim, Wojsławiu i Lubczy oraz Nowej Wsi Małej, Jędrzejowie i Jaszowie, a 2 pary we wsi Gnojna. Tak niewielki sukces lęgowy bociana białego w rejonie Grodkowa spowodowany był ulewnymi deszczami w czerwcu 2013 r.,  co w połączeniu ze znacznym ochłodzeniem, spowodowało śmierć przez zaziębienie większości piskląt bociana. W okolicach Grodkowa wykazany został silny spadek liczebności lokalnej populacji lęgowej, w porównaniu z sytuacją z końca lat 70. XX w. oraz z roku 2004, kiedy odnotowano 19 par bociana białego. Zjawisko to koresponduje z danymi MPPL, które jednoznacznie mówią o wyraźnym spadku liczebności polskiej populacji bociana białego w końcu XX oraz w XXI w.

Opiekun Szkolnego Koła Przyrodniczego

Agnieszka Fujarczuk

Aktualności


Dzisiaj jest: Wtorek
28 Stycznia 2020
Imieniny obchodzą
Agnieszka, Augustyn, Flawian, Ildefons,
Julian, Karol, Leonidas, Piotr, Radomir,
Roger, Waleriusz

Do końca roku zostało 339 dni.
Zodiak: Wodnik

Licznik odwiedzin

260978
DzisiajDzisiaj96
WczorajWczoraj307
W tym miesiącu W tym miesiącu 8666
ŁącznieŁącznie260978
Pamiętaj, że nie jesteś anonimowy, Twoje IP:35.168.111.191